Możesz też założyć nowe konto.
Jesteś właścicielem miejsca i doskonale wiesz, dlaczego je prowadzisz.
Wiesz, jak wyglądało 15 lat temu. Pamiętasz pierwszych gości, pierwsze remonty, decyzje, które dziś wydają się oczywiste, choć wtedy wcale takie nie były. Masz historie, które zostały z Tobą na lata.
Tylko czy Twoi goście je znają?
Często pokazujemy pokoje, ogród, śniadania, widok z tarasu. Pokazujemy, jak wygląda miejsce dzisiaj.
Znacznie rzadziej opowiadamy, skąd to wszystko się wzięło.
A przecież miejsce bez swojej historii jest trochę jak obraz w galerii.
Patrzysz na niego. Widzisz kolory, światło, detale. Może Ci się podobać, może przyciągnąć uwagę. Ale kiedy poznajesz historię jego powstania, intencję autora albo znaczenie ukryte w szczegółach, zaczynasz patrzeć na niego inaczej.
Nagle nabiera głębi.
Przestaje być tylko obrazem, który zobaczyłeś.
Staje się historią, którą pamiętasz. A czasem nawet opowiadasz dalej.
Z Twoim miejscem jest podobnie.
To nie są tylko pokoje, domki czy pensjonat. To miejsce tworzone przez Ciebie, często przez całą rodzinę, współpracowników, a z czasem również przez gości, którzy zostawiają tutaj własne wspomnienia.
I właśnie o tej części warto zacząć mówić.
Nie musisz być copywriterem. Nie musisz wymyślać wielkich, wzruszających historii. Wystarczy, że przypomnisz sobie to, co się wydarzyło.
Spróbujcie wrócić do momentu, kiedy wszystko się zaczęło.
Jak wyglądało wtedy Wasze miejsce?
Jest z Wami od pokoleń?
Było Waszym marzeniem?
A może los nie dał Wam większego wyboru?
Jak to się wydarzyło, że się wydarzyło?
Opiszcie Waszą historię albo o niej opowiedzcie.
Wyciągnijcie stare zdjęcia.
Pokażcie je.
Pokażcie, jak było wcześniej, kto wtedy tworzył to miejsce, co się zmieniło i od czego właściwie wszystko się zaczęło.
Wtajemniczcie swoich gości.
Kim byli?
Jak do Ciebie trafili?
Czego najbardziej się wtedy obawiałeś?
Czy wszystko poszło zgodnie z planem, czy wydarzyło się coś, czego zupełnie się nie spodziewałeś?
Może pamiętasz przygotowania przed ich przyjazdem.
Rozmowę.
Emocje.
Albo wtopę, którą wtedy przeżywałeś, a po latach stała się jedną z rodzinnych anegdot.
A może ci pierwsi goście nadal do Was wracają?
To również jest historia. I bardzo dobra historia do opowiedzenia.
Nie musi być spektakularna.
Może któraś nadal wywołuje uśmiech na Twojej twarzy.
Może przy innej łezka kręci się w oku.
Zaręczyny?
Odnalezieni po latach przyjaciele?
Wyjątkowa rozmowa przy śniadaniu?
Pierwsze wakacje dziecka?
Goście, którzy mieli przyjechać raz, a wracają do Was od dziesięciu lat?
A może coś zupełnie niepozornego, czego z jakiegoś powodu nigdy nie zapomnieliście?
Podzielcie się jedną z tych historii.
Nie chodzi o stworzenie idealnego posta.
Chodzi o pokazanie człowieka i historii stojących za miejscem.
Bo gość może zapomnieć, ile metrów miał pokój.
Może nie pamiętać dokładnie koloru ścian ani wszystkich udogodnień.
Ale historię domu, który od czterech pokoleń należy do jednej rodziny, gospodarza, który pamięta swoich pierwszych gości, albo pary, która po dwudziestu latach wróciła dokładnie w to samo miejsce, zapamięta znacznie łatwiej.
I następnym razem, kiedy zobaczy zdjęcie Twojego domu, nie zobaczy już tylko kolejnego obiektu noclegowego.
Będzie wiedział, co za nim stoi.
Dlatego opowiadaj.
Pokazuj stare zdjęcia.
Przypominaj sobie ludzi.
Pytaj rodzinę o historie, których sam już dobrze nie pamiętasz.
Wracaj do początków.
Bo Twoje miejsce nie zaczęło się w dniu, w którym powstała jego strona internetowa albo pojawiła się pierwsza oferta na portalu rezerwacyjnym.
Zaczęło się znacznie wcześniej.
I być może właśnie ta historia sprawi, że ktoś nie tylko zatrzyma się przy Twoim zdjęciu.
Zapamięta Twoje miejsce.
A później będzie chciał stać się częścią jego kolejnej historii.